Zima, śnieg i... WF idealny!
W ramach lekcji wychowania fizycznego uczniowie klasy 1c i 3b zamienili salę gimnastyczną na szkolne boisko, które tej zimy wygląda, jak prawdziwa kraina śnieżnej radości.
Cel był prosty: ruch, świeże powietrze i dobra zabawa - a efekt przerósł wszelkie oczekiwania! Już od pierwszych minut było wiadomo, że nikt nie wróci do szkoły suchy, czysty ani… poważny!
Rozpoczęły się bitwy na śnieżki, w których – ku ogromnej radości uczniów – czynny udział wzięły również nauczycielki, Pani Ola i Pani Paulina. Strategia? Brak. Celność? Różna. Śmiech? Gwarantowany!
Nie zabrakło także ambitnych prób lepienia igloo (architekci byli bardzo dumni, choć budowle miały raczej rozmiar… kieszonkowy) oraz klasycznych bałwanów, które znikały szybciej niż powstawały. Były przewroty w miękkim, białym puchu, biegi, turlanie się i oczywiście obowiązkowy punkt programu – robienie śnieżnych aniołków. Kulminacyjny moment nastąpił jednak później… Po serii intensywnych zabaw okazało się, że Pani Ola i Pani Paulina utknęły w śniegu i do podniesienia się potrzebowały pomocy uczniów. Dzieci ruszyły na ratunek z pełnym zaangażowaniem, a autorytet pedagogiczny osiągnął level: BAŁWAN!
A gdy wydawało się, że poziom zimowej radości osiągnął już maksimum, nastąpił wielki finał. Na sam koniec dziewczynki wzięły udział w popularnym trendzie do muzyki z „Krainy Lodu” i… magia stała się faktem! Z pomocą swoich koleżanek zamieniły się w prawdziwe Elsy - były obroty, pozy godne królowej Arendelle, rozwiane włosy (a raczej czapki) i pełne zaangażowanie godne Broadwayu!
Ta lekcja WF-u udowodniła, że aktywność fizyczna w każdych warunkach wzmacnia odporność i poprawia kondycję, a zima wcale nie jest przeszkodą - wręcz przeciwnie! Było dużo ruchu, jeszcze więcej śmiechu i mnóstwo pozytywnej energii. Zmarznięci, ale szczęśliwi, wszyscy wrócili do szkoły z czerwonymi policzkami i uśmiechami od ucha do ucha.
Takie dni lubimy najbardziej!
Tekst: Aleksandra Pikul
Paulina Gajdzińska
